<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="WordPress/2.6" -->
<rss version="0.92">
<channel>
	<title>Wiersze i wierszyki</title>
	<link>http://www.wierszeiwierszyki.com</link>
	<description>Wiersze miłosne i inne wiersze...</description>
	<lastBuildDate>Tue, 25 Mar 2008 23:23:49 +0000</lastBuildDate>
	<docs>http://backend.userland.com/rss092</docs>
	<language>en</language>
	
	<item>
		<title>Tren XVIII</title>
		<description>My, nieposłuszne, Panie, dzieci Twoje,
W szczęśliwe czasy swoje
Rzadko Cię wspominamy,
Tylko rozkoszy zwykłych używamy.

Nie baczym, że to z Twej łaski nam płynie,
A także prędko minie,
Kiedy po nas wdzięczności
Nie uznasz, Panie, za Twe życzliwości.

Miej nas na wodzy, niech nas nie rozpycha
Doczesna rozkosz licha!
Niechaj na Cię pomniemy
Przynamniej w kaźni, gdy w łasce nie ...</description>
		<link>http://www.wierszeiwierszyki.com/jan-kochanowski/tren-xviii/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Tren XVII</title>
		<description>
Pańska ręka mię dotknęła,
Wszytkę mi radość odjęta:
Ledwe w sobie czuję duszę
I tę podobno dać muszę.

Lubo wstając gore jaśnie,
Lubo padnąc slońce gaśnie,
Mnie jednako serce boli,
A nigdy się nie utoli.

Oczu nigdy nie osuszę -
I tak wiecznie płakać muszę!
Muszę płakać! - O mój Boże,
Kto się przed Tobą skryć może?

Prózno morzem nie pływamy,
Prózno w ...</description>
		<link>http://www.wierszeiwierszyki.com/jan-kochanowski/tren-xvii/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Tren XVI</title>
		<description>Nieszczęściu kwoli a swojej żałości,
Która mię pravaie przejmuje do kości,
Lutnią i wdzięczny rym porzucić muszę.
Ledwe nie duszę.

Żyw-em? Czy mię sen obłudny frasuje?
Który kościanym oknem wylatuje,
A ludzkie myśli tym i owym bawi,
Co błąd na jawi.

O błędzie ludzki! O szalone dumy!
Jako to łacno pisać się z rozumy,
Kiedy po woli świat mamy, a ...</description>
		<link>http://www.wierszeiwierszyki.com/jan-kochanowski/tren-xvi/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Tren XV</title>
		<description>Erato złotowłosa i ty, wdzięczna lutni,
Skąd pociechę w swych troskach biorą ludzie smutni!
Uspokójcie na chwilę strapioną myśl uroję,
Póki jeszcze kamienny w polu słup nie stoję,
Lejąc ledwie nie krwawy płacz przez marmór żywy,
Żalu ciężkiego pamięć i znak nieszczęśliwy.
Mylę się? czyli, patrząc na ludzkie przygody,
Skromniej człowiek uważa i swe własne szkody?
Nieszczesna matko ...</description>
		<link>http://www.wierszeiwierszyki.com/jan-kochanowski/tren-xv/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Tren XIX</title>
		<description>Żałość moja długo w noc oczu mi nie dała
Zamknąć i zemdlonego upokoić ciała ;
Ledwie mię na godzinę przed świtaniem swymi
Sen leniwy obłapił skrzydły czarnawymi.
Natenczas mi się matka włamie ukazała,
A na ręku Orszulę moję wdzięczną miała,
Jaka więc po paciorek do mnie przychodziła,
Skoro z swego posłania rano się ruszyła.
Giezłeczko białe na niej, ...</description>
		<link>http://www.wierszeiwierszyki.com/jan-kochanowski/tren-xix/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Tren XIV</title>
		<description>Gdzie te wrota nieszczęsne, którymi przed laty
Puszczał się w ziemię Orfeus szukając swej straty?
Żebych ja też tąż ścieżką swej namilszej córy
Poszedł szukać i on bród mógł przebyć, przez który
Srogi jakiś przewoźnik wozi blade cienie
I w lasy niewesołe cyprysowe żenie.
A ty mię nie zostawaj, wdzięczna lutni moja,
Ale ze mną pospołu pódź ...</description>
		<link>http://www.wierszeiwierszyki.com/jan-kochanowski/tren-xiv/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Tren XIII</title>
		<description>Moja wdzięczna Orszulo, bodaj ty mnie była
Albo nie umierała lub się nie rodziła!
Małe pociechy płacę wielkim żalem swoim
Za tym nieodpowiednym pożegnaniem twoim.
Omyliłaś mię jako nocny sen znikomy,
Który wielkością złota cieszy smysł łakomy,
Potym nagle uciecze, a temu na jawi
Z onych skarbów jeno chęć a żądzą zostawi.
Takeś ty mnie, Orszulo droga, uczyniła
Wielkieś ...</description>
		<link>http://www.wierszeiwierszyki.com/jan-kochanowski/tren-xiii/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Tren XII</title>
		<description>Żaden ojciec podobno barziej nie miłował
Dziecięcia, żaden barziej nad mię nie żałował.
A też ledwe się kiedy dziecię urodziło.
Co by łaski rodziców swych tak godne było.
Ochędożne, posłuszne, karne, niepieszczone,
Śpiewać, mówić, rymować jako co uczone;
Każdego ukłon trafić; wyrazić postawę,
Obyczaje panieńskie umieć i zabawę;
Roztropne, obyczajne, ludzkie, nierzewniwe,
Dobrowolne, układne, skromne i wstydliwe.
Nigdy ona po ...</description>
		<link>http://www.wierszeiwierszyki.com/jan-kochanowski/tren-xii/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Tren XI</title>
		<description>Fraszka cnota ! - powiedział Brutus porażony...
Fraszka, kto się przypatrzy, fraszka z każdej strony!
Kogo kiedy pobożność jego ratowała?
Kogo dobroć przypadku złego uchowała?
Nieznajomy wróg jakiś miesza ludzkie rzeczy
Nie mając ani dobrych, ani złych na pieczy.
Kędy jego duch wienie, żaden nie ulęże;
Praw-li, krzyw-li, bez braku każdego dosięże.
A my rozumy swoje przedsię udać ...</description>
		<link>http://www.wierszeiwierszyki.com/jan-kochanowski/tren-xi/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Tren X</title>
		<description>Orszulo moja wdzięczna, gdzieś mi się podziała?
W którą stronę, w którąś się krainę udała?
Czyś ty nad wszytki nieba wysoko wniesiona
I tam w liczbę aniołków małych policzona?
Czyliś do raju wzięta? Czyliś na szczęśliwe
Wyspy zaprowadzona? Czy cię przez teskliwe
Charon jeziora wiezie i napawa zdrojem
Niepomnym, że ty nie wiesz nic o płaczu mojem?
Czy, ...</description>
		<link>http://www.wierszeiwierszyki.com/jan-kochanowski/tren-x/</link>
			</item>
</channel>
</rss>
